Home » Technologie » 2 lutego około 4 nad ranem zabraknie adresów IP
Sty
23

W dniu 2 lutego około 4 nad ranem może zabraknąć adresów IP w obecnej wersji. Tak przynajmniej przewiduje jeden z dostawców usług internetowych w oparciu o przewidywaną ilość adresów IP oraz dotychczasowy, szacunkowy wzrost ilości adresów IP, których przybywa ok milion na godzinę. Hurricane Electric uruchomił licznik do „IPkalipsy” na Twitterze i Facebooku.

Każde urządzenie podłączone do Internetu dostaje unikatowy kod nazywany adresem IP. Obecny system, IPv4 obsługuje około 4 mld adresów. Dzięki podziałom na klasy adresów, niektóre z nich wykorzystywane są przez wiele komputerów połączonych w sieci lokalne. Mimo to, pula wolnych adresów kiedyś się wyczerpie.

Na szczęście, problem ten został przewidziany. Następcą IPv4, będzie IPv6, który obsłuży do 340 282 366 920 938 463 463 374 607 431 768 211 456 indywidualnych adresów. Kampania Hurricane Electric – doomsday – zachęca innych dostawców usług internetowych do przejścia do nowego systemu adresów.

Internet Society uspokaja. IPv4 i IPv6 mogą istnieć jednocześnie w czasie przejścia na nowy system adresów całego Internetu. Możemy spać spokojnie, przejście na IPv6 powinno zatem być bezbolesne.

Comments are closed.